
Artykuł 7:
Mit „Rzutu na Taśmę”: Dlaczego 10 agentów nie sprzeda Twojej willi, a jeden (genialny) tak.
„Pani Elu, ale dlaczego mam się ograniczać? Dam ofertę do dziesięciu biur, niech się ścigają! Kto pierwszy, ten lepszy. Zwiększam swoje szanse!”
Słyszę ten argument przynajmniej raz w tygodniu. Jest logiczny, popularny i... w segmencie premium, katastrofalnie błędny.
Nazywam się Elżbieta Ziętek i jeśli chcą Państwo sprzedać nieruchomość za 5 milionów, to musimy natychmiast obalić ten mit. „Wyścig agentów” to najszybsza droga do dewaluacji Państwa oferty.
Problem: Pułapka „Umowy Otwartej”, czyli tragedia wspólnego pastwiska
Na pierwszy rzut oka, umowa otwarta brzmi jak sytuacja win-win. Mają Państwo kontrolę, mogą Państwo sprzedawać sami, a wielu agentów „pracuje” dla Państwa. Problem w tym, że w modelu otwartym nikt naprawdę dla Państwa nie pracuje.
Dlaczego? Bo w tym modelu panuje zasada „tragedii wspólnego pastwiska”. Jeśli każdy może skorzystać, nikt ostatecznie nie dba o zasób.
Brak Inwestycji ze Strony Agenta: Proszę spojrzeć na to z mojej perspektywy. Przygotowanie oferty premium (o czym pisałam w poprzednich artykułach) to koszt rzędu kilku, a czasem kilkunastu tysięcy złotych. Profesjonalna sesja lifestyle i twilight, produkcja wideo, drony, wirtualne spacery, płatny marketing dedykowany. Czy ja, jako przedsiębiorca, zainwestuję te pieniądze w ofertę, którą jutro może mi sprzątnąć sprzed nosa inny agent (lub Państwo sami), bo akurat miał szczęście? Oczywiście, że nie. Żaden rozsądny agent tego nie zrobi.
Dewaluacja i Chaos Komunikacyjny: Co się dzieje z Państwa ofertą w modelu otwartym? Trafia na portale w dziesięciu wersjach. Każdy agent robi zdjęcia na szybko, telefonem. Każdy pisze inny opis. Czasem nawet... ustalają różne ceny. Jaki sygnał wysyłamy rynkowi? „Oferta-śmieć”. Wygląda na zdesperowaną, „spaloną” jeszcze przed startem. Prestiż znika.
Brak Kontroli nad Ceną: Kiedy dziesięciu agentów próbuje sprzedać to samo, jedynym, czym mogą konkurować, jest... obniżenie ceny. Zamiast walczyć o Państwa zysk, walczą o szybką prowizję, naciskając na Państwa „Panie, bierzmy co dają”.
Rozwiązanie: Wyłączność jako Kontrakt na Zaangażowanie
Umowa na wyłączność to nie jest dla Państwa „ograniczenie”. To jest inwestycja. To nie jest oddanie kontroli – to zatrudnienie Kierownika Projektu.
Podpisując ze mną ekskluzywną umowę pośrednictwa, nie mówią Państwo „tylko Ty możesz sprzedać”. Mówią Państwo: „Wierzę, że jesteś ekspertem i powierzam Ci ten projekt, abyś zarządzała nim od A do Z z pełnym zaangażowaniem”.
Co Państwo zyskują?
Pełną Inwestycję Marketingową: Dopiero gdy mam pewność, że jestem Państwa jedynym partnerem, uruchamiam pełen budżet. Wtedy powstają materiały godne okładek magazynów. Wtedy uruchamiam płatne kampanie precyzyjnie targetowane do grupy docelowej.
Unikatowość i Prestiż: Na rynku jest JEDNA oferta. Perfekcyjna. Z jednym, profesjonalnym opiekunem (mną). Wzbudza pożądanie, a nie litość. Dzięki temu, że oferta jest unikatowa, możemy utrzymać, a nawet podnieść cenę sprzedaży.
Lojalność i Skupienie: Mój czas i zasoby są w 100% skupione na Państwa nieruchomości. Nie muszę walczyć z innymi agentami. Całą energię kieruję na walkę o najlepszego klienta i najwyższą cenę dla Państwa.
Strategia „Off-Market”: Najlepsze transakcje premium dzieją się po cichu. Dzięki wyłączności mogę prowadzić dyskretny marketing „off-market”, prezentując ofertę tylko wyselekcjonowanym, zamożnym klientom z mojej globalnej bazy eXp Poland, zanim w ogóle trafi ona na rynek.
Podsumowując: chcą Państwo, by dziesięciu przypadkowych ludzi wrzuciło Państwa ofertę do internetu i o niej zapomniało? Czy wolą Państwo jednego, dedykowanego eksperta, który zainwestuje własne pieniądze i reputację, by doprowadzić transakcję do finału z maksymalnym zyskiem?
Właśnie. Też wolę tę drugą opcję.
Gotowi na partnerską współpracę, która przynosi realne zyski? Porozmawiajmy o strategii wyłącznej.